Deivos- Emanation From Below Email
Oceny: / 8
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Naum   
22.04.2007.

Nie jestem jakimś zagorzałym fanem totalnej muzycznej ekstremy. Płyty, których nie rozumiem momentalnie lądują na półce. O mały włos taki los spotkałby nowy krążek lubelskiego kwartetu Deivos. Ale uparłem się, tym bardziej, że album spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem w prasie. Uznałem, że i ja prędzej czy później skumam twórczość tego bandu. No i udało mi się.

„Emanation From Below” nie ma jakiegoś wprowadzenia, ostrzeżenia. Od razu kopie po dupie. Muzyka serwowana przez Deivos to rasowy death metal, taki, jaki z definicji być powinien. Brutalny, intensywny, szybki, ciężki i śmierdzący potem. Przy tym zostaje jeszcze miejsce dla techniki. Umiejętności muzyków są naprawdę spore ale również podparte jakąś bożą iskierką (czy przymiotnik ‘boża’ nie brzmi w tej recenzji nieco śmiesznie?) czyli talentem. Chłopaki nie mogą się powstrzymać, żeby czegoś nie zamotać i nie skomplikować, raczej unikają prostych i czytelnych riffów i aranżacji. I to jest paradoksalnie jeden z mankamentów tej płyty, bo w pierwszej chwili taki zamierzony chaos może sprawiać wrażenie niekontrolowanego. Z Deivosem trzeba się oswoić po prostu. Najbardziej chyba napracował się perkusista. Jest gęsto, z racji urozmaiconych aranży pan garowy musi robić sporo ‘przecinek’ czyli wszelkiego rodzaju przejść. Potrafi też przypierdolić blastem, czego się wcale nie wstydzi. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że lekko wstydzi się zagrać coś wolniej, bo jakoś unika tego. Gitarzyści natomiast lubują się w jakieś połamane i pokręcone riffy. Tworzą swoiste dźwiękowe mięcho, uwydatnione solidnym brzmieniem made by bracia Wiesławscy. Uwagę przyciągają też solówki gitarowe- krótkie ale bardzo wyraziste. Warto by wspomnieć o wokalu- growl rzecz jasna, potężny, dobrze słyszalny, lecz nieco monotonny. Pan Pieńkoś broni się, ale mógłby trochę pokombinować od czasu do czasu. Za to zastrzeżeń nie mam do dzierżonego przez wyżej wymienionego pana basu. Świetnie podkreśla szybkość, uwypukla riffy i nadaje pewnej motoryki utworom. Przed zakończeniem tej recenzji powinienem jeszcze ostrzec potencjalnych słuchaczy- to nie jest muzyka dla wszystkich. Deivos obdziera ze skóry i rozdeptuje mózg, prawie dosłownie. Cios za ciosem, jak nieśmiertelny Rocky. Płyta zdecydowanie dla twardzieli.

 

 

8/10

 

NauM

 





Reddit!Del.icio.us!Google!Live!Slashdot!Netscape!Technorati!Furl!Yahoo!Ma.gnolia!FeedMeLinks!Free social bookmarking plugins and extensions for Joomla! websites!
Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Ciekawe strony

Przyjaciele



ngage, n-gage, symbian




kredyt hipoteczny

Joomla templates by Iboldesign
muzyka | polska muzyka | dobra muzyka | muzyka alternatywna | festiwale | koncerty | piosenki