|
Hellride Tour III Carnal Orbita Wiru So I Scream Karras 13 kwietnia 2007, Pub Grodzki, Płock Szczerze mówiąc, byłem nieco zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że Hellride Tour w tym roku zawita do miasta Orlenu. Płock jakoś od pewnego czasu nie obfituje w imprezy rockowo- metalowe, stąd moje zaskoczenie. Niemniej w piątek 13 kwietnia udałem się około 17 godziny do pobliskiego dobrze mi znanego Pubu Grodzkiego, w towarzystwie redakcyjnych kolegów: Kłopota i Sznippa. Cóż, miejsce nie sprzyja zbytnio imprezom w tym stylu- mały, duszny klubik. Na dodatek, co moim zdaniem przyczyniło się do kiepskiej atmosfery koncertu, nie zdecydowano się wystawić z pomieszczenia ławek, toteż wszyscy je zawzięcie okupowali. Ale przejdźmy do muzyki.
Na początek Karras- miejscowa kapela, która podobno od jakiegoś czasu zmaga się z kłopotami wewnątrzkadrowymi, że tak to ujmę. Bez fajerweków. Heavy metal, ale wtórny, odegrany bez ikry. Set nieudany, moim, i nie tylko moim zdaniem i nie wróżę zespołowi w tej dyspozycji wielkiej kariery. Trzeba jednak oddać panom z Karras sprawiedliwość, że wprowadzili leniwą publikę w „dźwiękową atmosferę”, jak ktoś to określił. Po ich występie nastąpiło jakieś 15 minut przerwy, w czasie których na podeścik udający scenę wszedł wokalista Carnal, Robert Gajewski i po krótkiej introdukcji zapowiedział, że za chwilę wystąpi jego zespół. Cóż, dla mnie nawet lepiej, że Carnal gra pierwszy, przynajmniej będę mógł zobaczyć set w całości. Wybrałem się też pod ‘scenę’, nie powinno to dziwić tych, którzy mnie znają. Już podczas próby dźwiękowej słychać było, że Carnal jest co najmniej o jedną ligę wyżej od Karras. Panowie zagrali cholernie krótko (wymagania czasowe narzucone przez klub) ale konkretnie. Zabrakło numerów z płyty „Curse This Day”, poleciały same nowsze nagrania. Zapamiętałem „My Salvation” i „The End Of Everything” z epki „My Salvation”. Kompozycji z wydanej ostatnio płyty jeszcze nie ogarniam, toteż nie będę rzucał tytułami, jadnak w pamięć wbił mi się tytułowy numer z tego krążka: “Undefinable”. Pozbawiony studyjnych ozdóbek zabrzmiał jak pierwszorzędna petarda- mocno i szybko. Ogólnie Carnal zaprezentował się z bardzo dobrej strony, mimo prawie zerowej reakcji publiczności (pomijając reprezentantów Radia Wolna Chata i kilku znajomków) i wielkości sceny. Widać u tego zespołu radość z gry i zaangażowanie. Naprawdę, było po chłopakach z zespołu widać, że się nienajgorzej bawią. Kiedy już przeszło mi uczucie zdziwienia z krótkości występu zrobiliśmy sobie parę wspólnych fotek z Carnal i odbyłem dosyć długą pogawędkę z lierem ekipy- Robertem Gajewskim, najpierw oficjalną, później bardziej prywatną. Co tu dużo gadać- okazał się bardzo sympatycznym i inteligentnym gościem, przy tym otwartym i wygadanym. Ale w momencie, kiedy sobie konwersowaliśmy z Robertem na scenie rozłożyła się Orbita Wiru. Szczerze mówiąc, słyszałem z tego koncertu piąte przez dziesiąte, ale że nie jestem jakimś specjalnym fanem twórczości tej ekipy, to nie żałuję. Aczkolwiek znajomi mówili później, że Orbita obroniła się na żywo, i to też sam zdołałem stwierdzić. Sporo osób narzekało, że nie poleciały najlepsze numery (w tym miejscu wymieniali mi jakieś tytuły, ale za cholerę sobie nie przypomnę) ale ogólnie na plus. I tu mogę zakończyć, bo So I Scream niestety nie udało mi się obejrzeć, a szkoda, bo po numerach, które udostępnili w internecie mój apetyt się zaostrzył. Cóż, może następnym, razem. Przynajmniej nie mam sobie nic do zarzucenia, bo nie opuściłem Pubu Grodzkiego z własnej woli. Podsumowując, do swojego pokoiku w internacie wróciłem usatysfakcjonowany, dostałem, com chciał. Tylko mało, ale przede mną jeszcze całe życie. NauM PS. W trakcie mojej rozmowy z Robertem Gajewskim stwierdziliśmy, że ludzie schodzą na psy, z różnych powodów, których nie chce mi się przytaczać. W drodze do internatu dostałem dowód na potwierdzenie tej tezy- grupa bezkarkich osiłków w dresikach chciała mnie pozbawić życia w najruchliwszym miejscu w mieście. Z długie włosy, jak podejrzewam. No comment… PS 2 W tym miejscu chciałbym oficjalnie podziękować Robertowi Gajewskiemu i całej ekipie Hellride za fajny wywiad i gifty. Szacun! PS 3 Muszę się tym pochwalić: po secie Orbity, kiedy sobie z chłopakami stałem przy klubie zostałem poproszony przez znajomego o autograf. Gość nie poznał starego NauMa i wziął mnie za jednego z muzyków :) | Komentarze | carnal Dodany przez ekgj w dniu - 02.12.2007. zespol-rewelacja,koncerty-super |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |