Borderline Email
Oceny: / 3
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Sznippo   
05.11.2007.
O godzinie 22.00 z minutami dojechałem z basistą Borderline do sali prób. Panowie w różnych nastrojach,
pijąc piwko i korzystając z dobroci natury zaczęli grać próbę. Ich kawałki brzmią bardzo ciekawie na tle
tego, co prezentuje nam nasza Płocka scena muzyczna. Po dwu godzinnej próbie w końcu znaleźli dla mnie
czas i poszlismy na korytarz, aby porozmawiać o ich muzyce. Tomek, Hubert, Łukasz i Wojtek.
Rozmowa była specyficzna i okraszona częstym wybuchem śmiechu.

 

Sznippo: Jak się czujesz w pozycji frontmana i lidera młodej i obiecującej grupy rockowej?

Tomek Tomek: Wiesz co, tak mnie rozjebałeś tym pytaniem na początku.

Łukasz: <śmiech> Ej nie, słuchaj Tomek, musimy odpowiedzieć, zwięźle.

T:
To może ja przekaże, jak lider formacji Sumatra, niech perkusista się wypowie.

Ł: <śmiech>

T: W ogóle kochamy kawałki Sumatry.

Ł: Tak, szczególnie "Kwiaty Wojny".

T: A tak wracając do pytania, to generalnie wiesz, jakoś nie poczuwam się do jakiej kolwiek roli frontmana.
To jest kapela, nie? Gramy razem i razem coś robimy więc nie ma jakichś osób przewodnich.

S: Czyli po prostu demokracja w zespole panuje?

T: Tak..

Hubert: Jak w Ameryce!

Zespół: <śmiech>

S: A co Was zainspirowało do założenia formacji?

T:
Generalnie kapela zostałą założona przeze mnie i Huberta, nie?

H:
Znaczy, no... swoją historię miałeś, no nie?

T: To może opowiem tak w skrócie, jak to wyglądało. Generalnie dostaliśmy salę prób i z zupełnie inną kapelą miałem grać, miały być takie
rzeźnickie klimaty, ale to się generalnie wszystko rozpierdoliło, wiec po prostu zadzowniłem do tego jegomościa w sumie go jeszcze
dobrze tak nie znałem i tak się zaczęło.

H: Tylko parę razy piliśmy wtedy.

T: Wiedziałem, że coś tam gra, więc po prostu zadzowniłem do niego i tak to teraz trwa. Byly zmiany składu, obecnie jest z nami Łukasz i Wojtek.

 S: A dlaczego zmieniliście styl?

T: Znaczy, wiesz co, generalnie mieli to być inni ludzie, wiec to była inna chemia i to wszystko inaczej wyglądało. (szeptem), ja pierdolę, nie jaram już...

Zespół: <śmiech>

S: Jaki jest przekaz twoich tekstów?


T: Wiesz co, generalnie kwestia tekstów jest dość umowna, bo zazwyczaj improwizuję śpiewając i to wypływa po prostu z teraźniejszości.

H:
Z serca płynie!

Ł: To jest taka umiejętność. Śpiewania po prostu na spontan. Na każdym występie po prostu co innego jest i zawsze pasuje.

Wojtek: <śmiech>

H: Fristajl Tomasza.

Zespół: <śmiech>

H: Specyficzne ludzie z Łodzi, coś tam, kurwa <śmiech>

S: Na spontan zawsze najlepiej moim zdaniem. A w jaki sposób tworzycie swoje numery?

H: Główna zasługa jest Tomka, nie? A jak on to robi, to, kurwa, nie wiem.

Ł: On zmienia kolędy na taki rytm.

W: <śmiech>

Ł: Tekst też jest stamtąd.

H: Znaczy, no po prostu, jest wena, to gra. On najbardziej rozkminia. Potem wychodzi takie coś. Jakieś schematy. Przynosi na próbe, potem jammujemy, kazdy dodaje swoje i wychodzi.

S: Sposób chyba najlepszy, by wszyscy bylil zadowoleni z tworzenia. Hubert, jesteś gitarzystą wiodącym, na czym się koncentrujesz ukłądając i grając
swoje partie?

H: Kurwa, na seksie analnym bodajrze. <śmiech>

W: <śmiech> Zacznijmy od tego, że Hubert ich nie układa, tylko też gra na spontan.

H: Gramy półtora roku czy ileś tam i dopiero teraz zaczynam układać solówki do tych kawałków.

T: Czyli generalnie proces powstania taki sam jak tekstów. Można analogie wysnuć z tego.

W: W sumie jak kazdej częśći zespołu.

S: Wojtek, Kłopot, jesteście którymś z kolei trzonem rytmicznym w Borderline. Jakie są wasze relacje z chłopakami i czy spełniacie się muzycznie?

Hubert Ł: Poważnie odpowiem, że taką muzykę jaką gramy to rzeczywiście jakoś mi podpasowała stylistycznie i w takiej muzyce odkryłem gitarę basową i tylko
na niej teraz gram, skupiłem się raczej na tym instrumencie. I... no tak naprawdę fajnie się gra... <śmiech> Wojtek, może teraz ty?

W: Znaczy tak... generalnie to co gramy pasuje mi, podoba mi się, wiadomo moge się w tym w pewien sposób spełniać, jest to na poziomie
moich umiejętności jak narazie, ale pozwala też jakoś rozwijać się w pewien spodób. A po roku wiadomo, jakoś dobrze się kontaktujemy i raczej
nie ma żadnych... nieporozumień.

Ł: Jeszcze chciałem dodać, że wszyscy mamy inne upodobania w słuchanej muzyce, a jednak potrafimy przyjść i zagrać coś, co nam wspólnie pasuje.

S: Już dałeś mi odpowiedź do następnych pytań, ale zaraz do tego przejdziemy.

Ł: Jestem jasnowidzem <śmiech>

S: <śmiech> A jak oceniane są wasze koncerty i jak sami je oceniacie?

T: Wiesz co, generalnie, osobiście nie uważam, że daliśmy żadnego takiego satysfakcjonującego występu jeszcze.

S: Ale was samych, czy ogólnie?

T: Nas samych. Na razie to jest troszkę rzeźnia, ale to ulegnie zmianie.

S: Czyli nadal czekacie na TEN występ?

Ł: Tak, czekamy na taki występ, który będzie z prawdziwego zdarzenia, a nie na doskok i na szybko.

S: A występ w Olsztynku na przeglądzie nie był jednym z lepszych?

Ł: Znaczy... może był jednym z lepszych, ale to cały czas był konkurs, czyli nie typowy występ.

T: I jest jeszcze presja oceniania muzyki, która jest generalnie ostro zjebana. W sumie tak naprawdę nie zagraliśmy tam aż tak dobrze, ale nie mieliśmy niespodzianek sprzętowych, jak to bywało w poprzednich wystepach.

S: Czyli nie możecie na chwilę obecną wyróżnić jakiegoś występu, któy wybija się spośród tych, które was nie usatysfakcjonowały?


Ł: Nie za bardzo.

T: Nie, mogę wyróżnić przegląd w MDKu, który był totalnie chujowy

H: O tak... to to było kurwa... Biały Miś... Vader, no nie? Kurwa... takie spotkanie

Ł: Takie połączenie

S: No to teraz może odejdę od pytań, które was jakoś martwią w pewien sposób. Jakie klimaty kręcą was prywatnie, jako słuchaczy?

T: Wiesz co, u mnie generalnie to się ciągle zmienia, ale są takie okresy, że przychodzi okres insprowania się muzyką cięższą, a później jakieś takie
lajtowe odjazdy. I generalnie jestem teraz skupiony na twórczości Devina Townsenda, Soilworka... takich kapel.

S: Całkowicie odmiennych od tego, co gracie. A Wojtek?

Łukasz W: Zależy od nastroju, od dnia i humoru, wiadomo. Generalnie wolę bardziej polską muzykę, gdzie lepiej rozumiem tekst, dlatego też ekhm... namawiam Tomasza
aby zaczął śpiewać po polsku również.

S: Z jakim skutkiem?

W: <śmiech> Jak narazie żadnym, ale nie wiem.. zobaczymy co będzie w przyszłości. No i wiadomo... zależy od dnia i humoru... praktycznie we wszystkich
klimatach się poruszam.

S: Hubert?

H: Ogólnie rock, no nie? Przez Hard Rock, tam thrashe, nie thrashe... wszystko z muzy gitarowej itp, ale co wpadnie w ucho to jest, no nie?

S: Czyli otwarte spektrum?


H: Tak.

S: No a Łukasz? Pochwal się przed słuchaczami <śmiech>

Ł:
No...<śmiech>

T: Protekcja widzę <śmiech>

S: Nic nie powiedziałem <śmiech>

T: Ale nie zaprzeczyłeś.

Ł: Przepraszam cię bardzo, Tomku <smiech>, ja ci dałem mówić.

T: Dobra, gadaj, stary.

Ł: No, ja ogólnie się obracam w muzyce progresywnej, czyli tak zwanej wielomotywowej. I tutaj własnie skupiam większość moich zainteresowań
w muzyce słuchanej, ale nie powiem, żebym był zamknięty na muzykę. Ogólnie szukam czegoś fajnego, co słuchać się da, ale nie jest banałem.

S: Cały czas się szuka tego, właściwie. Czy interesujecie się płocką sceną muzyczną?

W: To takie coś istnieje?

Zespół: <śmiech>

T: Zacznijmy od tego, że nie ma żadnej jednolitej płockiej sceny muzycznej, bo każdy gra oddzielnie i generalnie klimat między kapelami jest
taki trefny. No wiesz, relacje miedzy poszczególnymi kapelami są dziwne.

Ł: No... tutaj jakby się nie stawia na wszystkich... tylko na... no jest jakaś chora grupa muzyków przewodzących z Płocka już jakoś tam znanych...

T: Ty, nie mów za dużo, bo nas znajdą i nie zagramy w tym mieście więcej.

H: Ale długie... po co? Powiedz -  nie ma, koniec, następne pytanie.

Ł: <śmiech>

S: W porządku, posłucham się gitarzysty wiodącego. A co z ogólnopolską sceną? Na co warto zwracać uwagę?

H: Żeby grali równo.

Ł: Może Wojtek się wypowie, bo siedzi w polskiej muzyce.

Wojtek W: Praktycznie jeden wielki kicz i tandeta. Wystarczy włączyć telewizję i zobaczyć co tam leci. Trafi się czasem coś ciekawego
typu tam Lao Che, czy Coma. Ale wiadomo, to są skrajne przypadki. I dość rzadkie.

S: Kurcze, po prostu smutno mi się robi, jak słyszę takie smutne odpowiedzi od was, chłopaki.

T: Ja się jeszcze nie wypowiedziałem w tym temacie, ale pytanie jest zamknięte <śmiech>

S: Wypowiedz się, jak chcesz

T: Nie, to przy następnej okazji.

S: Kończąc, co chcecie powiedzieć do naszych słuchaczy?


H: Nie słuchajcie nas, no nie?

Ł: Nie, ja mam odmienne zdanie od ciebie. Proszę, żebyście nas słuchali.

H: Ja to jestem ciekawy, czy jak jest seks analny, to czy na kutasie zostają jakieś ślady gówna, nie?

T: Nie, dobra, miłego dnia.

W: Miłego dnia, papa.

Ł: Widzicie radiosłuchacze, takie elokwentne osoby są w Borderline. Dlatego pozdrawiamy was wszystich i słuchajcie nas i innych dźwięków w Radiu
Wolna Chata.

T: W ogóle pogadamy, jak będziemy normalni.


Rozmawiał Sznipp

 





Reddit!Del.icio.us!Google!Live!Slashdot!Netscape!Technorati!Furl!Yahoo!Ma.gnolia!FeedMeLinks!Free social bookmarking plugins and extensions for Joomla! websites!
Komentarze
;)
Dodany przez Viviennka w dniu - 06.12.2007.
jakos wczesniej nie mialam okazji uslyszec zespolu, ale w ta sobote bede :P 
a potem surowo ocenie XD zart;) 
na pewno gracie swietnie :*
oj jeszcze jedno
Dodany przez Viviennka w dniu - 06.12.2007.
czy gdzies mozna sciagnac (calkowicie legalnie:P) wasze utwory? ew. kiedy w radiu wolna chata leca? 
;))

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

Zmieniony ( 07.11.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Ciekawe strony

Przyjaciele



ngage, n-gage, symbian




kredyt hipoteczny

Joomla templates by Iboldesign
muzyka | polska muzyka | dobra muzyka | muzyka alternatywna | festiwale | koncerty | piosenki