|
Pozwolę sobie w ramach wstępu do tej recenzji przytoczyć fragment konferansjerki Lemmy'ego: “Ok, we are Motorhead... AND WE PLAY ROCK N' ROLL!!!” I zaczęli.
Z czym kojarzy Ci się, drogi czytelniku, rock n' roll? Z Elvisem? Nie wypada nie przyznać racji. A na drugim miejscu? MOTORHEAD, nie mów, że nie. Jeśli nigdy nie słyszałeś Motorhead, to jesteś trąba. I nadrób, możesz zacząć od jakiejkolwiek płyty, ci goście się nie zmieniają. Możesz zacząć od ich urodzinowej koncertówki, tegorocznej dwupłytówki “Better Motorhead Than Dead. Live At The Hammersmith”. Z moich głośników kolejno lecą motorheadowe killery, a ja nie mogę się nadziwić: goście wiekowi już, a wychodzą na scenę i walą z takim powerem, że wszyscy czterdzieści lat od nich młodsi wymiękają. Niezaprzeczalny dowód na to, że rock n' roll nie umarł, że jest wieczny. Nie liczcie na fantastyczną jakość nagrania, na perfekcyjne wykonawstwo w przypadku tego albumu. Możecie za to spodziewać się słoniowej dawki energii, brudu, oddechu walącego whisky, piwem i fajkami i bólu głowy następnego dnia. Głowy i wszystkich innych członków. Przy Motorheadowych hiciorach nie da się usiedzieć w spokoju. Ta płyta zmusiłaby do pogo mieszkanki każdego zakonu jak i brzuchatych księży. Kazałaby się wypocić naszym kochanym politykom. Rozgrzeje pielęgniarki/ górników/ policjantów strajkujących pod sejmem/ belwederem. Swobodnie zastąpi dwie lekcje wychowania fizycznego w szkołach. Bo to jest, proszę państwa, rock n' roll!! Posłuchajcie “Killers”, “R.A.M.O.N.E.S.”, “Love Me Like A Reptile”, “Dr Rock”, w końcu “Ace Of Spades” i “Overkill”. Posłuchajcie bluesowego “Whorehouse Blues”. Posłuchajcie każdego innego numeru. Wszystkie wykrzyczane zachrypniętym, przepalonym dymem Marlboro i przepitym whisky głosem Lemmy'ego, chodzącej legendy rocka. Gdzież porównywać Jasia Panasewicza, Grzesia Markowskiego. Który z nich daje tak czadu? A są przecież młodsi od Lemmy'ego, na pewno mniej alkoholu spożyli w życiu, mniej fajek wypalili. Życzyłbym sobie takiego zdrowia. A panom z Motorhead życzę jeszcze conajmniej 100 lat życia i dawania czasu, 100 lat począwszy od pojutrza. Pojutrza, żeby zdążyć wyleczyć kaca. 10/10 NauM Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |