Kiedy przyjechałem do domu Piotrka Szatkowskiego, nie wiedziałem, że studio domowe jest aż tak ładnie urządzone. Piwnica ozdobiona w plakaty zespołów różnej maści, wycinki z gazet, teksty Sumatry, dwa piece - Laboga lampówka i Marshall, mikrofony, mikser i komputer. Domowe studio na wysokim poziomie. Jeszcze kilka minut poczekaliśmy na perkusistę - Artura Woźniaka, papierosek i mogliśmy się zabrać do rozmowy na temat ich muzyki, dema i muzyki w ogóle.
. Sznipp: Co było genezą założenia formacji?
Piotrek: Geneza założenia formacji? Hmmm...
Artie: Znaczy to jest proste, po prostu usiedliśmy, zaczęliśmy robić pierwszy kawałek i tak się zaczęło. Kiedyś spotkaliśmy się na próbie i zaczęliśmy coś tam grzebać. Nawet coś z tego zostało do tej pory. I potem w zimę jakoś się spotkaliśmy i zaczęślismy naprawdę robić kawałek to.. po prostu samo spod palców nam wyszło.
S: Piotrek, masz coś do dodania?
P: Znaczy, zaczęliśmy robić nowe kawałki, po prostu, wiesz no... spotkaliśmy się kiedyś na jednej próbie... te kawałki sa do dzisiaj...
S: W takim razie założyliście grupę całkowicie na spotnan?
A: Jak najbardziej, spontanicznie, wyszło to, jak mówię, spod paluchów. I jakoś wielkich założeń do tego sobie nie stawialiśmy. Po prostu jako pasię, nie?
S: A skąd pomysł na nazwę?
A: Zawsze każdy jest ciekawy, co to znaczy. Może ja powiem, że tak naprawdę Sumatra jest to nazwa wyspy (z w archipelagu Wielkich Wysp Sundajskich, przyp. S) Ale samą nazwę pierwszy raz zobaczyłem w śmiesznym filmie obejrzanym z kolegą, który się nazywał "Martwica Mózgu" (reż. Peter'a Jasksona, przyp. S). I tam były owe małpo-szczury umieszczone w klatce, na której była nazwa wyspy, z której one pochodziły, i to była własnie Sumatra <śmiech>
S: Własnie ty jesteś pomysłodawcą tej nazwy, rozumiem?
A: Tak. Po prostu wychodzę z założenia, że nazwa to jest nazwa.I jest ona bardzo charakterystyczna, poza tym już się przyzwyczailiśmy i nie ma sensu tego zmieniać.
S: Rozumiem, nie no ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem o żadnym zespole o nazwie Sumatra.
P: Przy samym filmie nieźle się uśmialiśmy
A: <śmiech>
S: <śmiech> Wiem, sam widziałem ten film. Dobrze, następne pytanie: kiedy zaczęliście się poważnie interesować muzyką rockową?
P: Poważnie muzyką rockową? No bynajmniej ja zacząłem się tak interesować gdzieś... tak z sześć lat temu, gdzieś tak.... na poważnie. Ta klasyka rocka po prostu, wiesz... zaczęło mi to wchodzić w krew, coraz bardziej wciągać... zacząłem odkrywać coraz więcej zespołów. Tak jest do dzisiaj, cały czas odkrywam. Zawsze coś z tego można zaczerpnąć.
A: U mnie to było tak, że jako małe dziecko chodziłem z tatą na koncerty i zacząłem obserwować muzyków... w sumie bardzo różnych i to się tak zaczęło, że zacząłem po prostu coraz więcej interesować się muzyką, i że tak powiem też tak chciałem jak ci którzy stoją na scenie. No i tak to się potoczyło, że zacząłem też odkrywać zespoły, które mi się podobały, no i do tej pory tak samo jak Piotrek tutaj odkrywam.
S: No własnie, muzyka nie jest chyba taką rzeczą, na którą można się zamknąć, cały czas trzeba odkrywać nowe rzeczy. A co jest Waszą inspiracją, w jakim kierunku kroczy zespół?
A: U nas jest tak, że jakoś nie staramy się... znaczy wiadomo, że może ktoś nas zakwalifikuje do jakiejś szufladki, ale nie staramy się, jak robimy utwór, aby to był jakiś thrash metal, czy hard rock albo heavy... jeśli zobaczysz nas zespół w jakimś katalogu to prawdopodobnie pod stylistyką muzyczną będzie napisane hard & heavy, czy coś w tym rodzaju, ale jest to raczej ogólna nazwa. A inspiracje są różne, no tak naprawdę jest mnóstwo zespołów i nie tylko muzyka rockowa. To jest... wszystko tak naprawdę, co nam się spodoba i co nas jakoś tak napędza, do tego, żeby samemu grać. Aczkolwiek u mnie jest tak, że ja lubię jakoś tak... lubię ciężkie riffy, ale jednocześnie jakoś tak u nas jest tak, że np moje bębny, moje patenty zespajają się jakoś z Piotrkiem, który powiedzmy więcej klasyki woli dać, więcej solówek i tego typu rzeczy.
P: Choćby nawet wiesz, ciężka gitara i jak jest tam melodia taka konkretna... melodyjnie żeby było po prostu...
S: A kto jest Waszym głównym tekściarzem?
A: To jest ciekawa sytuacja w ogóle z tym, bo do pewnego momentu, że pewna koleżnka, której ja osobiścnie nie znam, pisała nam teksty do pierwszych numerów. A reszta... to znaczy... to tez jest ciekawa sytuacja, bo jestem perkusistą tak naprawdę, ale spod łapy wyszło mi wiele tekstów i oczywiście użyliśmy je, a Piotrek...
P: Mi jak najbardziej się te teksty podobają...
A: Że tak powiem identyfikuje się z tymi tekstami.
S: A to jest rzadkie, bo nie jest często spotykane, zeby perkusista pełnił role tekściarza w grupie, ale jednak się zdarza, znane są takie sytuacje wśród zespołów z wyższej półki. A jakie są relacje pomiędzy członkami poszczególnymi, jest Was trzech w zespole, to jak się dogadujecie?
P: Przyjacielskie...
A: No wiadomo, wiesz, zespół jest jak rodzina, nie? Spiny się zawsze zdarzają, ale to raczej nas później jeszcze bardziej motywuje, że jak są spiny, to te relacje na przyszłość bardziej emanują muzyką <śmiech>, która potem spod palców wydobywamy, nie? Oczywiście oprócz nas jest basista. Jest to baaaardzo kolorowy człowiek. <śmiech>
P: Po prostu wszyscy się już zżylismy ze sobą...
A: Jest wesoło, rock'n'rollowo <śmiech>
P: Nie wyobrażamy sobie innego składu raczej, na dzień dzisiejszy.
A: No narazie nie dopuszczamy, aby ten band nie istniał <śmiech>
P: <śmiech>
S: No właśnie, to podstawa. A na czym się koncentrujecie najbardziej pisząc utwory?
A: Żeby to miało ręce, nogi... cycki <śmiech>, wiadomo, żeby to w miarę brzmiało, żeby to po prostu była logiczna całość. To jest w tym sensie, że jak nam się to spodoba, to już to zostawiamy, nie? Mamy tak, że nie słuchamy się nikogo, że jak ktoś nam coś podpowie, czy mówi, ze cos tak ma być, a nie tak... robimy po swojemu raczej
S: Jesteście teraz w trakcie nagrywania dema. Ile kawałków na nim zamieścicie?
P: Prawdopodobnie osiem.. dziewięć... wybierzemy oczywiście najlepsze... osiem będzie, mam nadzieję
A: Założenie jest takie, żeby wybrać te najlepsze, tak naprawdę.
S: Które są warte zamieszczenia na krążek?
A: Dokładnie, aczkolwiek tamte nie są też złe... ale trzeba coś wybrać <śmiech>
S: A czy wg Was trio to nie za mało?
A: Wiesz co, nawet były takie rozmowy, zeby był drugi gitarzysta... Ale od początku tak było, że zaczęliśmy we dwóch nagrywać, potem doszedł basista i... a że nasz gitarzysta jest wokalnie dokształcany w przeszłości... ja jestem zadowolony z resztą... poza tym gitara na tyle brzm kolorowo, że tak powiem, że nie widzę tutaj jeszcze jednego członka, poza tym.... nam jest ze soba dobrze <śmiech>
S: Po prostu nie chcecie psuć tej chemii, jaka teraz panuje?
A: Nie chcemy psuć rodziny <śmiech>
S: Ale może jeszcze się kiedyś zdecydujecie na kolejnego członka?
A: Możliwe, możliwe, nawet możliwe, że będzie coś takiego na demie, że pojawi się głos kobiecy <śmiech> ale jesteśmy.... w trakcie rozmów <śmiech> Ale nie wiadomo jak to jeszcze będzie.
S: Ale jesteście poprawni politycznie, skoro kobiety...
A: Kochamy kobiety <śmiech>
S: Bardzo dobrze <śmiech>, a jak oceniacie sytuacje muzyczną w Płocku?
A: Z taką muzyką, jaką my gramy jest ciężko. Nie jest to niewiadomo jak ekstremalna muzyka, ale jednak... jest cięzko. Nie widzę osoby, która mogłaby się tym zająć. Tu Piotrek może coś powie...
P: Znaczy w Płocku... wiesz, widze parę naprawdę ciekawych kapel, które miałyby szansę jakoś tam pokazać się szerszej publice w Polsce, ale... ale to jest Płock po prostu... to jest takie miasto po prostu... sądzę, że z naszą muzyką nie będzie łatwo... no i taka jest prawda... ale staramy się, robimy co możemy
A: Robimy to co lubimy, gdybyśmy tego nie lubili, to byśmy napewno tu nie siedzieli teraz...
S: A możecie wymienić jakieś kapele, które są warte uwagi w Płocku?
A: No napewno jest wiele takich kapel... The Thorn na przykład... jeszcze być może zespół Rising Force, chociaż, nie wiem, narazie nie słyszę o tym zespole, ale jest to naprawdę dobry zespół, z resztą mają próby w tym samym miejscu, co my...
S: A z poza kręgów metalowych? Pomijając Lao Che.
A: To znaczy ostatnio graliśmy z kapelą, która nazywa się F44.3. To jest zespół wartościowy. Jest tam gitarzysta, który tak naprawdę jest thrasherem, a reszta jest z hardcore'owej półki. A grają naprawdę bardzo fajnie, bardzo dobrze to łączą wszystko. Poza tym pozdrawiam Rogala <śmiech>
S: Na co najbardziej zwracacie uwagę podczas koncertowania?
A: Wiesz, ja nie uwazam się za jakiegoś naprawdę dobrego muzyka, staram się tak grać... w jakis taki sposób widowiskowo, staram się tak grać, żeby rzeczy dopracowane na demie na koncercie też były jakoś słyszalne.
S: Piotrek?
P: Na co zwracam uwagę na koncerach? Na publikę <śmiech>
A: Publika jest też ważna. Bo jeśli ona dobrze się bawi, to nam tak naprawdę nie chce się bawić, ale zdaża się, że czasami też jest applauz. To też zależy od miejsca, bo jak się gra w jakimś klubie, to naprawdę inna chemia i jest super.
S: Ale taka publika jest w naszym miescie. Ale polska publika jest świetna, bo np na Dream Theater, który gra trudną muzę, potrafił sprawić, ze nasza publiczność świetnie się wybawiła na gigu. A po prostu z Płocką publiką jest coś nie tak.
A: To znaczy jest tak, że jak jest pozytywna publika, to i nam się lepiej gra.
S: A czy macie w planach jakieś plany co do występów teraz?
A: Narazie jesteśmy zawaleni tą płytą demo. Ale jak najbardziej, jak tylko skończymy, to od razu bierzemy sie za jakieś koncerty. Ja już się nie mogę doczekać szczerze mówiąc <śmiech>
S: U boku kogoś może?
A: Kapela, którą tutaj wspomniałem, F44.3, niestety gitarzysta ma urlop i wyjechał, ale jeśli wróci to jak najbardziej z nimi.
P: Wiem jeszcze, że przy następnym koncercie zespół Borderline.
S: Ty kiedyś byłeś w składzie Borderline?
P: Tak, grałem jakiś czas. Ale... jednak wolę się wziąć za gitarę, jakoś tak bardziej mnie ciągnie do tego instrumentu. Nie jestem perkusistą jednak.
A: Poza tym apropos takich kapel, które znam z takich splitów na koncertach to jak najbardziej pozdrawiam zespół Pappa Andreo, który z tego co wiem nie gra, bo gitarzysta będzie nie długo szczęśliwym mężem <śmiech>, ale bardzo fajnie się z chłopakami grało... i z dziewczyną.
S: A jeśli moglibyście się wybrać na jakiś festiwal muzyczny w celu występu, to który byście wybrali?
A: No słuchaj, napewno takie występy jak Hunterfest, Przystanek Woodstock, to napewno byśmy chcieli zaliczyć. Wiadomo, że tam można się pokazać przed baaardzo dużą publicznością. No a ty Piotrek?
P: Jedźmy do Jarociiina <śmiech>
S: Wspomnieliście o Hunterfeście. A nie myśleliście o tym, aby w przyszłym roku wysłać tam swoje zgłoszenie do Huntera?
A: W sumie po to własnie teraz nagrywamy demo. Tak naprawdę większą część materiału mamy teraz skończoną. Teraz tak jakby to rzucamy w świat i miejmy nadzieję, że to jakoś zakalkuluje.
S: Mi się wydaje, że Hunterfest daje teraz o wiele większą szansę na pokazanie się ludziom, niż Woodstock, bo na Woodstocku panuje bajzel, jesli o to chodzi.
A: To znaczy wiesz, mi się wydaje, że Hunterfest jest takim festiwalem, który promuje więcej młodych zespołów, a Woodstock to jest taki festiwal, że jednak największy applauz dostają te grupy, które już coś znaczą. A Hunterfest jest taki, że możesz wejść, nikt cię nie zna, ale jak muzyka złapie to już...
S: Chcecie coś powiedzieć do naszych Radiosłuchaczy?
A: Pozdrawiam wszystkich, którym się spodobała nasza muzyka. Napewno już nie długo posłuchacie naszego dema.
P: Tak, zapraszamy na jakieś koncerty.
A: Słuchajcie rock'n'rolla! I wiecie, luz <śmiech>
P: Słuchajcie Radia Wolna Chata!
Rozmawiał Sznippo
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |