Rootwater- Under Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Naum   
30.05.2007.

Troszkę byłem zdziwiony. Bo Rootwater jakoś nic super świeżego nie stworzył. Na „Under” nawet folklorystyczne inklinacje są dosyć małe. A jednak płyta nie daje o sobie zapomnieć, bo mimo wszystko składają się na nią niebanalne rozwiązania, świetne melodie i charyzma muzyków.

Może na początek podejmę próbę nazwania jakoś muzyki serwowanej przez Rootwater. Jeszcze parę lat temu wszyscy zgodnie ochrzcili by ten twór jako „nu- metal” i wszyscy byliby zadowoleni, chociaż nie mówiło by to absolutnie nic. Ok., no to tak: dosyć wybuchowa i energiczna mieszanka gitarowego grzania, średnich temp, chwilami pogmatwanych aranżacji i rewelacyjnych wokali Taffa. Koleś jest dla mnie jednym z najlepszych wokalistów na rodzimym poletku, potrafi ze swoim głosem zrobić wszystko. Brudne wokale, czyste wokale, wysoki krzyk, jakieś niskie growlowate buczenie. Do tego słychać świetny warszat tego gościa, zero zająknięcia, podjechania pod dźwięk, wszystko równo i dokładnie. Do tego świetne melodie, jakie Taff sobie wymyślił. I jeszcze fakt, że ma bardzo ciekawą barwę głosu i śpiewa niesamowicie charakterystycznie. To tyle jeśli chodzi o wokal, choć jest on najjaśniejszym elementem płyty. Bo trzeba powiedzieć, że reszta jest dobra, choć bez rewelacji. Wszystko gra ładnie i w ogóle ciekawie, ale brakuje jakiegoś błysku geniuszu. Może „brakuje” to złe słowo, bo ów brak nie razi. Świetne aranżacje, od prostych rockowo- metalowych piosenek z takim trochę hardcorowym zacięciem jak „Lie Is The Law” po cięższe gatunkowo i klimatyczne utwory („C.O.X”). I melodie, melodie. Takie jak w „Red Love”, „The Tides”, albo w rewelacyjnym „Peacemaker”. Ponadto jeden hicior, przeróbka żydowskiej pieśni „Hava Nagila”. Porywający numer, choć moim zdaniem taką pieśń ciężko byłoby zepsuć (czyli zagrać mniej porywająco), bo utwór sam w sobie jest petardą, nawet w oryginale. Ale cóż, znamy mentalność naszych krajan, tych zdewociałych jak i metalowych ortodoksów, więc Rootwater należą się wielkie brawa za odwagę a Pawłowi Kwaśniewskiemu za tekst. Niby lirycznie taki sobie, ale przekaz emocjonalny ogromny.

I co mi pozostało? Czas na jakieś podsumowanie, czy coś. Płyta świetna, choć nagrana tak sobie. Niemniej bardzo świeży powiew na rodzimej scenie po wszelkiego rodzaju deathmetalach, olbrzymi zastrzyk energii i dowód na to, że mamy jeszcze w kraju muzyków, którzy mają wyobraźnię i nie boją się jej używać. Brawo. Tylko ten cover na końcu… Byłby max.

 

9/10

 

NauM





Reddit!Del.icio.us!Google!Live!Slashdot!Netscape!Technorati!Furl!Yahoo!Ma.gnolia!FeedMeLinks!Free social bookmarking plugins and extensions for Joomla! websites!
Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Ciekawe strony

Przyjaciele



ngage, n-gage, symbian




kredyt hipoteczny

Joomla templates by Iboldesign
muzyka | polska muzyka | dobra muzyka | muzyka alternatywna | festiwale | koncerty | piosenki