|
Oto kolejny, podręcznikowy wręcz przykład muzycznej ewolucji, a przykład wielce chwalebny tym razem. Chimaira odrzuca swoje nu-metalowe początki oddając w nasze ręce krążek wypełniony po brzegi energią i szybkością. Thrash metal? Po części na pewno. Tylko, że jest to bardzo nowoczesne podejście do tego gatunku.
Chimaira na „Impossibility Of Reason” atakuje już od początku (o ile mam właściwe ułożenie kawałków na płycie). Pierwszy utwór na płycie, „Cleansation”, zapowiada nam praktycznie całą jej zawartość. Dobry numer na otwarcie płyty, chociaż na „Impossibility…” każdy prawie utwór mógłby być numerem pierwszym. Potem nadchodzi tytułowy „The Impossibility Of Reason” z ciężkim refrenem i fajną solówką pod koniec numeru, w jego wolniejszej, bardziej melodyjnej części. Po nim następuje wściekły kawałek o intrygującym tytule „Pictures In The Gold Room”… „Slowly becoming insane…” -wykrzykuje wokalista, Mark Hunter. Cóż, nic dodać, nic ująć. A tu za chwilę w refrenie robi się jakoś bardziej melodyjnie, potem jeszcze jakieś zwolnienie i znów sieczka. Fajny, złożony i klimatyczny numer, taki trochę niepokojący. „Power Trip” to z kolei numer- zadziora, szybki, intensywny i ostry, lekko zalatujący hardcorem. Kolejny utwór zaczyna się dźwiękami fortepianu, to „Down Again”, który na dobre rozkręca się po ok. minucie. Wtedy właśnie wjeżdża fajny riff, który pojawia się potem w po części wyśpiewanym refrenie. I znów jazda na całego, ale nie taka, jak w następnym utworze na krążku. „Pure Hatred” to chyba energiczne epicentrum albumu. Bez opamiętania jeśli chodzi o szybkość, prostota jeśli chodzi o pracę gitar (proste nie znaczy prostackie). I opętany wokalista wykrzykujący, że nienawidzi wszystkich. Żart? Nawet mnie to nie obchodzi za bardzo, wiem tylko, że to idealny numer na występy na żywo. Potem znów kolejna dawka energii w postaci „The Dehumanizing Process” z chwytliwym refrenem i świetnie pracującymi gitarami. „Crawl” to natomiast moment na odetchnięcie po nieustannym „pogo”. Panowie z zespołu chyba chcieli pokazać z jakiej muzyki wyszli, bo ten numer całkiem nieźle zalatuje nu-metalem. Jest najwolniejszy na płycie i prawie cały odśpiewany, ale przynajmniej jest zrobiony na tyle profesjonalnie, że jest w miarę chwytliwy, więc mimo wszystko nie przełączajmy. Chociaż już za nim czai się dziki riff „Stigmurdera”. Znów wracamy do szybkości, na dodatek podpartej fajnym refrenem. Potem jest trochę wolniej, bo odpala się „Eyes Of The Criminal”. Wolniej, ale za to ciężko. W ucho wpada jeszcze solówka, ciekawa jest też końcówka utworu. Zawsze lubiłem taką zabawę tempem. I to już prawie koniec, jeszcze tylko „Overlooked”, znów superszybki i thrashowy numer, gdzie pan Hunter zapewnia nas, że nie jest szalony, chociaż nie chce mi się wierzyć. I samo zakończenie: 13-to minutowy, monumentalny utwór „Implements Of Destruction” i można odetchnąć i zacząć się zastanawiać jak sensownie spożytkować energię, którą właśnie dostarczyło nam nowe dziełko Chimairy. 8/10 NauM Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |