Odpalając płytkę “B.E.T.H.” zespołu o takiejże nazwie spodziewałem się muzyki zupełnie innej. Z czego się te moje przewidywania wzięły- nie mam pojęcia. Niemniej, gdy muzyka zaczęła grać poczułem się nieco rozczarowany. Potem jednak się pozbierałem i mimo, że daleki jestem od zachwytów nad zawartością krążka, stwierdziłem, że oto właśnie słucham kapeli, która wypełnia pewną bolesną, choć niezauważoną lukę w rodzimej muzyce.
Na naszej stronie pojawiła się kolejna recenzja, tym razem dema grupy Borderline z Płocka pt.: Happier Than Ever. Serdecznie zapraszamy do lektury. Możecie znaleźć ją tutaj, tudzież poprzez wejście w dział teksty. Miłego czytania!Napisz komentarz
Dokładnie dwa miesiące zajeły pracę nad pierwszym albumem. Najważniejsze, że wszystko przebiegło pomyślnie i cały plan został wykonany w 100%.
Miimo małego incydentu z byłym perkusistą, zespół poszedł za ciosem i kontynuował sesję nagraniową. Prace zostały kontynuowane już z nowym członkiem Lukasem który pieknie wypełnił lukę po byłym perkusiście i wtopił się w klimat oraz poczuł charakter Grimlorda i dograł bez problemów swoje partie. Bravo!!!
Płyta będzie nosiła nazwę: "Blood Runneth Over" na której znajdzie się dziesięć numerów.
Na początek Grimlord zaserwuje trzy-utworowe Promo CD: "Beast we are keeping under cover", które zostanie wydane na potrzeby wytwórni, serisów, radia itp...
Trzy utwory z promo cd bedą dostępne również dla Was!!!! ukażą się w dziale "materiał" maksymalnie za tydzień na www.grimlord.eu.
W chwili obecnej trwają końcowe szlify graficzne nad okładkami do albumu i promo
Chcielibyśmy wszystkich serdecznie zaprosić na koncert płockiej, znanej i lubianej grupy Borderline, który odbędzie się w niedzielę 23. września o godzinie 19.00 w klubie muzycznym Czarny Kot na placu Starego Miasta w Płocku. Wkrótce także na stronie wywiad z chłopakami z Lini Granicznej, relacja z ich występu w Żuromińskim Centrum Kultury, a także audycja poświęcona tej że grupie. Napisz komentarz
Na oficjalnej stronie internetowej Led Zeppelin widnieją znane symbole zespołu oraz data 13 listopada. Plotki o reaktywacji podgrzewa fakt, że grupa zapowiedziała na 12 września konferencję prasową.
Ponadto kilkoro ludzi widziało członków kapeli na koncercie Prince'a w O2 Arena w Londynie. Muzycy byli jednak bardziej zainteresowani salą, niż występem wokalisty. Pogłoski o ponownym zjednoczeniu bandu, który zakończył działalność wraz ze śmiercią perkusisty Johna Bonhama w 1980 roku, krążą już od kilku miesięcy. Formacja miałaby zagrać w O2 Arena ku pamięci Ahmeta Erteguna, założyciela wytwórni Atlantic.
Data 13 listopada oznacza jednak także wydanie dwupłytowej kompilacji z największymi hitami grupy, "Mothership". Dodatkowo 20 listopada na sklepowe półki trafi materiał filmowy z koncertu "The Song Remains the Same".
Jimmy Page oraz Robert Plant nagrali razem dwa albumy, "No Quarter" z 1994 oraz "Walking into Clarksdale" z 1998 roku. Plant wydaje oprócz tego solowe płyty, a jego najnowsze dzieło to "Mighty Rearranger" z kwietnia 2005 roku. W 2001 roku także basista Led Zeppelin, John Paul Jones wydał solowy krążek "The Thunderthief".
Dzięki wielkie dla DJ'a Kłopota za poinformowanie!
Dnia 6. września o godzinie 5.00 rano w swoim domu w Modenie zmarł Luciano Pavarotti, nazywany przez wielu Królem Opery. Miał 71 lat. Przyczyą śmierci był bardzo powazny rak trzustki, z którym artysta walczył już od wielu lat. Dzisiejszy dzień będzie zapamiętany jako dzień, w którym odszedł jeden z największych i najpotężniejszych głosów XX wieku.
Na jakiś czas przed pojawieniem się płyty “Undefinable” pojawiły się głosy, że Carnal wymięka, że już nie będzie ciężko, że jakieś za lekkie to wszystko będzie. Jednym słowem, że Carnal się zbliża do granicy grania pod publiczkę (jeśli można grać metal pod publiczkę). Przy różnych okazjach i na różnych publikacjach (EP “My Salvation” i split “Hellride Tour 3”) słyszałem kilka nowych utworów Carnal. Ale “Undefinable” należy oceniać w całości. A płyta zabija.
Rok 1989 był dobrym rokiem. Skończyłem wtedy roczek i bynajmniej nie interesowało mnie, czy ktoś gdzieś tam w niepoznanym świecie nagrał jakąś tam płytę. Na szczęście (dla mnie) nadrobiłem zaległości. W 1989 roku ukazała się kolejna płyta Black Sabbath- zespołu-legendy. Nosiła tytuł “Headless Cross”.
Wakacje to dla muzyków rockowych i metalowych sezon ogórkowy. Na rynku pojawia się bardzo mało wartościowych płyt, toteż postanowiłem powrócić do pewnych starszych nagrań. Na początek wybrałem debiutancki krążek kontrowersyjnych Niemców z Rammstein. Napisz komentarz
AC/DC to jedna z największych legend hard rocka. I jedna z tych kapel, które zawsze miały zadzior, pazur, jakkolwiek zwać by to ‘coś’, co sprawia, że muzykę kwintetu nie sposób nazwać inaczej jak rockiem. Australijczycy nigdy nie zbliżyli się do granicy, po której balansowały inne gwiazdy hard rocka tamtych lat- choćby Aerosmith czy Scorpions (to naprawdę były rockowe z krwi i kości kapele). Nie przekroczyli też granicy śmieszności, po której swojego czasu dumnie acz niepewnie stąpali np. Whitesnake, Gillan, czy nawet Dio. AC/DC zawsze wsadzało słuchaczowi petardę w tyłek. Napisz komentarz